Przejdź do głównej zawartości

Czy w Rojavie panuje Anarchizm?

Rojava to kurdyjski region w północnej Syrii, rządzonym przez wojujących feministycznych anarchistów. Konstytucja Rojavy gwarantuje równość płci i wolność wyznania.  na każdym stanowisku na każdym szczeblu rządowym znajduje się żeński odpowiednik równej władzy. Rekruci do 6000 sił policyjnych w Rojava otrzymują broń dopiero po dwóch tygodniach feministycznych instrukcji.
   Reżim prezydenta Baszara al-Assada oficjalnie nie uznaje autonomicznego statusu Rojavy, podobnie jak ONZ czy NATO - w ten sposób jest tak samo nielegalny jak Państwo Islamskie. Ale jeśli wierzyć doniesieniom z regionu, w jego granicach reguły sąsiedniego kalifatu ISIS zostały odwrócone. Zgodnie z filozofią sformułowaną przez lewicowego rewolucjonistę Abdullaha Ocalana kobiety z Rojavan były bronione jako przywódcy, ochrona środowiska zapisana w prawie i radykalna demokracja bezpośrednia wprowadzona na ulicach.W trzech kurdyjskich kantonach Rojavy, obejmujących obszar o wielkości Connecticut, społeczeństwo organizuje się zgodnie z zasadami amerykańskiego filozofa anarchistycznego ekwipunku, Murraya Bookchina. (Najbardziej znanym dziełem Bookchina jest „Ekologia wolności”). Ten mało prawdopodobny zwrot wydarzeń wynika z ideologicznej konwersji Abdullaha Ocalana, założyciela Partii Robotniczej Kurdystanu, czyli PKK,  i w faktem jest, że  jest nadal wyznaczany jako organizacja terrorystyczna przez USA, Unię Europejską i NATO. Z pomocą Ameryki, Turcja schwytała Ocalana w 1999 roku i został uwięziony samotnie - otoczony przez ponad 1000 żołnierzy - na wyspie w pobliżu Stambułu. Tam odkrył Bookchina, który zainspirował manifest wydany w 2005 roku. Enzina pisze:Manifest wezwał wszystkich zwolenników wdrażania wersji pomysłów Bookchina; Ocalan wezwał wszystkich bojowników partyzanckich do przeczytania „Ekologii wolności”. Poinstruował swoich wyznawców, aby przestali atakować rząd i zamiast tego utworzyli zgromadzenia miejskie, które nazwał „demokracją bez państwa”. Zgromadzenia te utworzyłyby wielką konfederację obejmowałby wszystkie kurdyjskie regiony Syrii, Iraku, Turcji i Iranu i byłby zjednoczony wspólnym zbiorem wartości opartych na obronie środowiska; szanując pluralizm religijny, polityczny i kulturowy. Nalegał, aby kobiety stały się równymi liderami na wszystkich poziomach społeczeństwa.
Mieszkańcy Rojavy podejmują decyzje w demokratycznym procesie partycypacyjnym opartym na części anarchistycznych zasad lokalnej autonomii i konfederacji. Lokalne rady konfederatów na czterech poziomach od ulicy lub wsi aż do regionu Rojava. Na każdym poziomie wszystkie rady wymagają, aby co najmniej 40 procent uczestników było kobietami. Oprócz rad lokalnych, ludzie tworzą rady w sąsiedztwie, wspólnoty mają także komisje, które zarządzają wymiarem sprawiedliwości w sprawach karnych, zakładają spółdzielnie pracownicze, chronią środowisko i organizują obronę.
Poziomami rządzenia, zgodnie z Rewolucją w Rojavie, są gmina, sąsiedztwo, dzielnica i region. Każdy poziom ma komisje w następujących ośmiu obszarach: kobiety, obrona, ekonomia, polityka, społeczeństwo obywatelskie, wolne społeczeństwo, sprawiedliwość i ideologia. Komisja zdrowia jest również pośrednio związana z tą strukturą zarządzania. Gmina składa się z miejskiej ulicy mieszkalnej lub wsi z około 20 do 200 gospodarstw domowych. Gmina zwykle zbiera się co miesiąc lub co dwa miesiące. Każdy może wziąć udział bez względu na przynależność do partii lub pochodzenie etniczne. Gmina ma co dwa lata lub raz w roku wybieraną radę koordynującą, której członków mogą odwoływać członkowie gminy. Rada składa się z dwóch współprzewodniczących (jeden mężczyzna i jedna kobieta) oraz przedstawiciela z każdej komisji. Rada spotyka się co tydzień, a mieszkańcy mogą brać udział i wyrażać opinie. Rada sąsiedzka konfederuje od siedmiu do 30 gmin i liczy od 15 do 30 członków, którzy są zobowiązani do wypełniania mandatów gmin, które je wybrały. Dzielnice konfederatów do okręgów i okręgów konfederatów do Rady Ludowej Zachodniego Kurdystanu.Lokalne rady pozostają niezależne od wyższych struktur rządowych, a żadna decyzja wyższej rady nie jest wiążąca w danym sąsiedztwie, dopóki nie zostanie ratyfikowana przez radę sąsiedzką. Nieznajomi piszą:  Rojava nie ma rządu federalnego.” Przeciwnie, Federacja Anarchistyczna Black Rose twierdzi, „PYD stworzył nowy minimalny stanDavid Graeber, główna postać z Occupy Wall Street, opublikował w Guardianie artykuł zatytułowany „Dlaczego świat ignoruje rewolucyjnych Kurdów w Iraku?” Porównał piekielny konflikt w Syrii do hiszpańskiej wojny domowej, gdzie anarchiści z całego świata udali się, by walczyć z faszyzmem. „Jeśli istnieje dziś podobieństwo do powierzchownie pobożnych, morderczych Falangistów Franco, kim byłby to oprócz Izydy? Jeśli istnieje podobieństwo do hiszpańskiego C.N.T., kto to może być, oprócz odważnych anarchistów broniących barykad w Kobane? Tzw. ,,lewica'' jest współwinna powtarzającej się historii.

Być może jednym z powodów, dla których Amerykanie nie słyszeli więcej o Rojavie, jest to, że nie TEGO NIE CHCĄ. Wstydzą się rozpętania horroru, który ich oblega, i wstydzą się, że nie mają pojęcia, jak pomóc im to powstrzymać, nie pogarszając sytuacji.  ”

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Rewolucja obiega cały świat

 W ciągu ostatniego miesiąca w wielu krajach na całym świecie  wybuchają zamieszki, a nowe kraje wchodzą w cykl powstań i starć z władzami, rządami i ich pachołkami z pałami. We Francji trwają starcia między policją a demonstrantami, które wybuchły w stolicy kraju i wielu innych miastach podczas protestów przeciwko polityce oszczędnościowej proponowanej przez administrację Emmanuela Macrona. Po apelu związków zawodowych o dzień demonstracji przeciwko cięciom budżetowym ponad milion pracowników wyszło na ulice w liczbie porównywalnej od czasu zeszłorocznej walki przeciwko reformie systemu emerytalnego. W zeszłym tygodniu w Manili, stolicy Filipin, doszło do starć między protestującymi a policją, gdy tysiące ludzi wyszło na ulice, aby zaprotestować przeciwko jednej z najpoważniejszych afer korupcyjnych w kraju w ostatnich latach. Gniew wywołały skargi dotyczące szeroko zakrojonej korupcji, grabieży gospodarki i łapówek dla polityków w związku z rządowymi projektami infrastruktur...

Wezwanie do akcji solidarnościowych w sprawie Filipa B.

 Podczas gdy anarchiści systemowi organizują już tylko akcje parzenia herbaty dla społeczniaków, Czarna Rewolta wzywa do akcji solidarnościowych z Filipem B .- niesłusznie osadzonym w systemowej katowni, przez pachołków znienawidzonego przez nas państwa. Filip B- zaangażowany antyfaszysta, działalnością uliczną zajmował sie od roku 2014Współpracował m.in z Anarchistyczne Kielce,Antifa Jaworzno Frontem Antykapitalistycznym oraz Naukowy Socjalis.   Tam gdzie pozerzy z Anarchistycznych Kielc bali się włożyc dłoń, on wkładał głowę.Nieustępliwy w walkach ulicznych z neonazistowską zarazą znany i lubiany wrażliwy na systemową niesprawiedliwosć.Współpraca z nim to czysta przyjemność - tak wspominają go, dziś jego przyjaciele, Niestety, jak w wielu podobnych przypadkach, system wyciągnął po niego swoje obślizgłe łapy najpierw, na ponad 2 lata  bez zarzutów, wsadzając do aresztu po czym skazując bestialsko na kolejne 6,5 za czyn którego nie popęłnił.      ...

libki

Przez ostatnie kilka lat przez część środowiska anarchistycznego — zwłaszcza te jego fragmenty, które znajdują się najbliżej akademii, aparatu NGO oraz szeroko pojętych „ekosystemów sprawiedliwości społecznej” liberalnej lewicy — przetacza się osobliwy nurt. Brzmi on mniej więcej tak: „nie żyjemy w czasach rewolucyjnych”. To zdanie zawsze wypowiadane jest z nutą zmęczonej rezygnacji, jakby mówiący był już zbyt wyrafinowany, zbyt obywatelski świata, zbyt straumatyzowany lub zbyt profesjonalny, by nadal wierzyć w dawne zasady. Słyszymy, że anarchiści nie mogą odrzucać elekcjonalizmu, bo byłoby to „dogmatyczne” albo „purytańskie”. Nie możemy podtrzymywać zasadniczego antymilitaryzmu w obliczu imperialnych sojuszy i geopolitycznych szachownic, bo to rzekomo „naiwne”, „uprzywilejowane” albo po prostu „nie tak działa świat”. Nie możemy kwestionować nacjonalizmu, bo najwyraźniej nawet anarchiści muszą uklęknąć przed ołtarzem flag, gdy wybuchnie „właściwa” wojna. A w Aotearoa coraz częściej in...